POLSKIE TRADYCJE – 1 listopada
All Saint’s Day – Wszystkich Świętych
Polacy świętują dzień zmarłych wizytami na grobach rodzinnych.
W Polsce 1 i 2 listopada to bardzo uroczyste święta. Święto 1 listopada to kluczowe święto w kraju przeważającym katolickim, rankingu ważności dopiero po Bożym Narodzeniu i Wielkanocy 2 listopada to Dzień Zaduszny. Ludzie odwiedzają groby swoich zmarłych krewnych z całymi rodzinami. Polska tradycja wymaga zapalenia zniczy na grobach bliskich jak i dalekich krewnych. Zgodnie ze zwyczajem odwiedzane są również groby, o których zapomniano. Dodatkowo nabożeństwa odbywają się na cmentarzach. Poza aspektem religijnym 1 i 2 listopada to także dni Pamięci Narodowej Polaków. Z tego powodu świece zapala się praktycznie na każdym odkrytym grobie żołnierza: na grobach powstańczych, na grobach polnych i leśnych, gdzie pochowani są bezimienni żołnie W miejscach egzekucji i w miejscach upamiętniających zabitych żołnierzy i cywilów we wszystkich wojnach. Świece zapala się także w kwaterach żołnierzy cmentarnych oraz na grobach osób szczególnych zasług dla Polski i jej kultury.
https://www.polskatradycja.pl/
Śpieszmy się
Annie Kamieńskiej
Śpieszmy się kochac ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostaje bez niego
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochac ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
ks. Jan Twardowski

